Strona 1
K. Kieślowski Redakcja Filmowa WFD Od czasu zakończeni® prac przy filmie ”Z miasta Łodzi" minęło Ml*i ^miesiące i od tego czasu nie zacząłem realizacji żadnego nowego tematu. Chciałbym przypomnieć Redakcji kilka faktów, a także ponformować o kilkwrnowy siaxv faktach jeszcze niedokładnie znanych, które spo wodowały ten stan rzeczy. Mam nadzieją, że wnikliwe zapoznanie się z poniższym tekstem pozwoli na wyciągnięcie wnoisków wybiegających poza przedstawione, nie zawsze ważne, wydarzenia. lydrjrai^zżsyiijijlięótM $ e s t x Ohadał ml ,-0 to, żahy-.-p.r^.de.tawjony ąf,4m>uł ^ył-j*^ 1 pFmuliiTtii- i**“4*^*‘i‘*“^“*--&3ŁaJ£ai$4’Ł“^^ Jeżeli w pewnych miejscach pozwolę sobie na własne wnioski, to dlatego, że nasuwają się one właścieiwie same. Przedstawiam losy kilku tematów, którymi zajmowałam się w czasie ®°Jej pracy w Wytwórni, a które bądź nie zostały jeszcze zrealizowane, bądź tej zostały zarzucone. Przytaczam argumenty i ©ceny jakie padały w związku z tymi prz tematami. 1. "Katastrofa". Film o katastrofie lotniczej pod Krakowem został mi zaproponowany przez Redakcję. Przyjąłem go z 9^*&a£m entuzjazmem. Po kilku rozmowach w Ministerstwie Komunkkcji i xg® uzyskaniu zgody na ten temat przez Readkeję w Biurze Prasy KC pojechałem do Krakowa ww oelihprzeprowadzaniu rozmów*z członkami komisji badającej przyczyny katastrofy. PrzewodniczącyM>ył nad wyraz nieufny, wizyty u kilku kolejnych, coraz wyższych urzędem prokuratorów, zakończyły się katego ryczną odmową jb* renl,j'jnjsJę f^keiu Prokuratora Generalnego. Chcę podkreś lić, że przez cały czas te# krótkiej dokumentacji spotykałem się z nie chęcią i chorobliwą nieufnością, przez cały czas miałem wrażenie, że





